Żył pewien pan. Pojechał do miasta — usiadł grać w karty i wszystko przegrał: powóz, konie. Został bez grosza. I poszli z lokajem do domu. Idą drogą. Szli, szli, a iść jeszcze daleko. Zgłodnieli, a jeść nie ma czego! — Odpocznijmy — mówi lokaj — nad rzeczką. Usiedli na brzegu, a w rzeczce szczupak plusnął. Pan powiada: — Ech, gdyby ten szczupak z chrzanem! A lokaj: — Ech, gdyby ta woda — z chlebem! — Tak, nieźle by było...
Baśń ludowa
Szczupak z chrzanem
Żył pewien pan. Pojechał do miasta — usiadł grać w karty i wszystko przegrał: powóz, konie. Został bez grosza. I poszli z lokajem do domu. Idą drogą. Szli, szli, a iść jeszcze daleko. Zgłodnieli, a jeść nie ma czego!
Tekst przetłumaczono za pomocą modelu językowego. Źródło podano poniżej.
Sprawdzony tekst